Czegoś tu nie rozumiem.
25 stycznia, 2012
Na tyle na ile wyczytałem, ACTA zajmuje się uwspólnieniem polityki ochrony praw autorskich oraz intelektualnych. Tzn ze prawa intelektualne (własność intelektualna) firmy X, które ta ma zagwarantowane w USA powinny być tak samo respektowane w każdym kraju który ACTA podpisuje. Czyli jezeli w USA taka firma jak Samsung dostaje zakaz sprzedawania produktów Galaxy TAB, ponieważ one naruszają własność intelektualną firmy Apple polegającą na umieszczeniu ekranu wewnątrz prostokatą (pomijajac zasadnosc takiego orzeczenia), to taki sam zakaz powinien - w ramach miedzynarodowej umowy - obowiazywać w pięknym kraju nad Wisłą?
Idąc dalej, czy patentowanie koła, w postaci dwukliku myszy, też po pewnym czasie zostanie w Polsce uznane za legalne, ponieważ będziemy dostosowywać prawo do praw naszych partnerów od ACTA (głównie tych zza oceanu)?
Pytam poważnie, bo jak mirrorowanie internetu mam gdzieś tak sądzenie się z Comarchem czy innym molochem w ramach opatentowanej technologii "tworzenie faktur z poziomu przeglądarki" widzi mi sie jako atak na biznes większości małych firm informatycznych w Polsce.
Nie jestem biegły w pismach prawniczych, ale z tego co pamiętam to dla wszystkich firm z USA - patent = własność intelektualna.